Kobiecy orgazm sam na sam

Kobiecy orgazm sam na sam

Jeśli pragniesz zaznać upojnych nocy ze swoim partnerem, musisz najpierw sama poznać, co sprawia ci przyjemność. Żeby bowiem przeżyć pełnie rozkoszy, wiele kobiet musi postarać się o nią sama. Pomimo, iż Polki należą do grupy kobiet, tak zwanych wyzwolonych, ciągle mają problem z mówieniem o swojej bliskości i seksie. Być może są to pozostałości po wychowaniu wyniesione z domu rodzinnego, w którym to temat seksualności był tematem tabu, a może to zwykły kobiecy wstyd, który sprawia, że krępujemy się swoich partnerów, nawet, jeżeli są oni stali. Jedno jest pewne. Prawda jest taka, że libido kobiety jest niezwyciężona siłą, nad którą trudno zapanować, jeśli się ja pozna. A na pewno warto ją poznać. Jak zatem postępować, by samemu sobie sprawić odrobinę przyjemności.

Musimy zastanowić się, co sprawia, że wobec swoich mężczyzn stajemy się niedostępne i tworzymy sobie niewidzialną barierę ochronną. Ta bariera nie pozwolą nam utratę kontroli, która mogłaby prowadzić nas do wspaniałego orgazmu. Oczywiście nie jest to łatwe, by pozbyć się swoich wszystkich zahamowań w obliczu drugiej osoby, choć ciągle na nowo trzeba próbować. Nagrodą będzie wspaniała ekstaza. Kolejnym powodem, dla której tak trudno nam się rozluźnić jest brak akceptacji swojego ciała. Zamiast cieszyć się miłosnym uniesieniem w ramionach partnera, ty na pewno rozważasz, czy nie widać aby twojej skórki pomarańczowej, czy może wielkich rozstępów. W ten sposób nie tylko siebie wyprowadzasz z miłosnego nastroju, ale również swojego partnera. Naukę samozadowolenia zacząć zatem należy od samoakceptacji. Musisz najpierw pokochać każdy centymetr swojego ciała, żeby stał się on potem obiektem uwielbienia twojego partnera. Kiedy uda ci się zaakceptować swoje ciało, a może nawet je pokochasz, staniesz się bardziej pewna siebie i będziesz chciała od życia więcej.

Następnym punktem na drodze ku rozkoszy jest poznanie kwiatu swojej kobiecości, czyli skupienie się na narządach płciowych. Wiele razy miałaś już z nimi do czynienia, na przykład przy codziennej toalecie, kiedy brałaś prysznic, ale na pewno jeszcze nigdy nie próbowałaś się nimi interesować w sposób seksualny, jako przedmiot pożądania. Powinnaś najpierw dokładnie się przyjrzeć temu, czym obdarowała cię matka natura. Do tego celu może ci posłużyć małe lusterko, przy którym robisz codzienny makijaż. Pooglądaj dokładnie swoje genitalia. Na pierwszy rzut oka niczego nie widać. Dopiero kiedy rozsuniesz delikatnie wargi sromowe znajdziesz miedzy nimi ukrytą tajną broń, która służy uzyskaniu przez kobietę orgazmu – łechtaczkę. Oczywiście to, co widać na zewnątrz, nie gwarantuje jeszcze osiągnięcia najwyższego stopnia przyjemności, trzeba się w nią bardziej zagłębić i spróbować różnych technik, by tę skrępowaną kobiecość wyzwolić. Kobieca łechtaczka bowiem zbudowana z ciała jamistego jest niezwykle wrażliwa na erotyczne doznania i niezwykle czuła na dotyk. Oczywiście każda kobieta lubi coś innego, dlatego sama musisz najpierw ustalić, jaki sposób doznań odpowiada ci najbardziej, czy będzie to delikatne głaskanie, ocieranie, a może rytmiczne uderzanie, czy nawet odrapanie. Próbuj tych impulsów do momentu, w którym nie uznasz, że dosięga cię niesamowita błogość i przechodzi przyjemne ciepło. Dla jednych kobiet to już jest stan orgazmu. Inne czekają jeszcze na tak zwane konwulsje, kiedy nie potrafisz już wytrzymać dotyku i zaczynasz wić się z rozkoszy.

Kolejnym krokiem, który prowadzi do samozaspokojenia się jest przybranie odpowiedniej pozycji. Na początek warto rozpocząć od pozycji leżącej. Wybierz sobie zatem przytulne i wygodne miejsce. Niech to będzie miękkie łóżko, albo wanna z ciepłą wodą. Nie ważne, byle tylko nastrajało cię pozytywnie. Następnie posługując się własna dłonią, postaraj doprowadzić się do orgazmu. Kiedy uda ci się osiągnąć orgazm za każdym razem, kiedy stosujesz ten rodzaj stymulacji, spróbuj wprowadzać pewne urozmaicenia. Zastąp na przykład własną dłoń poduszką, gąbką, czy inną rzeczą, która dobrze ci się kojarzy. Później zmień pozycję. Od siedzącej, poprzez pozycję na plecach, a może i na stojąco. Chodzi o to, byś w każdej chwili i w każdej pozycji potrafiła czerpać z seksu dla siebie przyjemność i nie utożsamiała jej tylko z jednym miejscem i przedmiotem.

Kolejnym etapem, który pozwoli ci na osiągnięcie przyjemności we dwoje jest próba podjęcia współżycia z twoim partnerem. Powinnaś ten czas dokładnie zaplanować, byś to ty była panią sytuacji. Niech twój mężczyzna wie, że dzisiaj ty dyktujesz warunki i to twoje potrzeby są na pierwszym miejscu. W tym celu przygotuj siebie i swoje otoczenie. Powinnaś mieć przy sobie tylko te rzeczy, które wywołują miłe wspomnienia i nastrajają cie do miłosnych uniesień. Dobrym sposobem jest również lampka wina, które pozwoli ci się rozluźnić i pozbyć wszelkich zahamowań. Najlepszą pozycją na ten wieczór, będzie pozycja rozgwiazdy, w której nie będziecie mogli odbyć pełnego stosunku, a której wygodnie ci będzie masturbować się penisem twojego partnera. Pamiętaj, zastąpiłaś własną dłoń, czy inny przedmiot członkiem swojego mężczyzny. Nie analizuj niczego i nie zastanawiaj się, czy jest mu teraz przyjemnie. Raczej skupiaj się na sobie i na własnej przyjemności. Jeśli ci się to udało, to brawo. Pierwszy krok został spełniony. Teraz, kiedy wiesz, w jaki sposób się dotykać i gdzie, powiedz o tym swojemu partnerowi. Albo jeszcze lepiej – pokaż mu, jak ma cię dotykać i pieścić. Mężczyźni są wzrokowcami, dlatego taka gra wstępna może ich bardzo podniecić. Pamiętaj jednak, że twoje potrzeby są tak samo ważna, jak potrzeby twojego mężczyzny, dlatego zanim skupisz się na jego przyjemności, najpierw pomyśl o własnej.